sobota, 17 czerwca 2017

Mistrz kierownicy!

fot. Mikołaj 
- Dasz mi się przejechać??? Ti prego! - prosi Mikołaj.
- No pewnie, że dam. Trzymaj!
Pojechaliśmy na testową przejażdżkę w stronę Campigno. W wilgotnym upale poranka, w cieniu starych drzew… Ja i mój syn! 
Oto po prawie 30 latach stałam się posiadaczką roweru! Już mi Giorgio nie będzie powtarzał - "rower musisz sobie kupić", teraz będę pogromcą marradyjskich dróg!
Nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszej niespodzianki! Goście znają dobrze mój gust i piękniej wybrać nie mogli. Rower jest śliczny, mleczno biały, z koszykiem, obłędnie stylowy, elegancki, no ach i och proszę Państwa!!


Dwa kółka zdecydowanie ułatwią mi życie. Już nie będę z wywieszonym językiem, świńskim truchtem dreptać w te i we wte z rękami do ziemi jak tragarz. Ha! Teraz to będzie zupełnie inna jakość życia. Ale poza względami praktycznymi, to co najbardziej mnie cieszy, to myśl o wycieczkach we troje... 
Teraz mogę dołączyć do chłopców, zapakować kanapki do koszyka i śmigać apenińskimi dolinami w poszukiwaniu przygód! 


Nie miałam siodełka pod czterema literami od kilku ładnych lat, ale jak widać, mają rację, kiedy mówią, że tego się nie zapomina! Zadrżały mi ręce z wrażenia, prędkość przestraszyła, ale to tylko kwestia dni… W końcu stanę się prawdziwym mistrzem kierownicy! 

Goście kochani! Jeszcze raz bardzo dziękuję! Jesteście niemożliwi!

A ROWER to po włosku BICICLETTA (wym. biczikletta) albo w skrócie BICI (wym. biczi)


7 komentarzy:

  1. Witaj w klubie,ja mam od paru miesięcy rower,a nie jedzilam dobre 20lat 😉 ale tak jak mówisz,z tego się nie wyrasta 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo ! I Rowerzystka także !

    OdpowiedzUsuń
  3. Szerokich drog,wiatru we wlosach i wspanialych wycieczek w tercecie😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudenko jak z bajki :)
    Ania G.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super Kasieńko. Piękny rower!!!:)))
    muzien

    OdpowiedzUsuń

Drukuj